Strona główna A jak uczą za granicą? Wizerunek Polski i Polaka we współczesnej historiografii ukraińskiej, w podręcznikach oraz świadomości obywateli.

Wizerunek Polski i Polaka we współczesnej historiografii ukraińskiej, w podręcznikach oraz świadomości obywateli.

Analiza obrazu Polski i Polaka we współczesnej humanistyce ukraińskiej i świadomości społeczeństwa ukraińskiego. Autorka prezentuje jaki wpływ na ukształtowanie go mają rodzina, szkoła, mass media i ośrodki naukowe.


Obraz Polski i Polaka przedstawiony we współczesnej humanistyce ukraińskiej oraz istniejący w świadomości społeczeństwa ukraińskiego jest często analizowany w kontekście problematyki stereotypów i mitów. Przyczyn ich powstawania należy szukać w powszechnie obowiązującym systemie narodowych wierzeń i wyobrażeń, które funkcjonują w każdym społeczeństwie jako wynik wychowania przez rodzinę i szkołę, informacji dostarczanych przez mass media oraz w zbiorowej pamięci historycznej. Obalenie stereotypów negatywnych, jest ważnym zadaniem współczesnego społeczeństwa ukraińskiego. Dlatego ukraińscy intelektualiści często zabierają głos w tej sprawie, wśród nich między innymi znani w Polsce historycy Jarosław Hrycak, Natalia Jakowenko, politolog Mykoła Riabczuk . W niniejszym artykule zamierzam podjąć ten temat, opierając się na dorobku naukowym wspomnianych badaczy i własnych refleksjach.

Historiografia
Nowoczesna ukraińska historiografia jest dziełem  ukraińskich elit intelektualnych. Ma ona początek pod koniec XIX wieku, kiedy swoją wizję historii Ukrainy przedstawia Michał Hruszewski. Głównym zadaniem tej wersji historii było formowanie tożsamości narodowej i tworzenie programów politycznych młodego ukraińskiego narodu.
Późniejsze losy ukraińskiej historiografii są powszechnie znane. Ukraina stała się częścią ZSRS. Nie oceniając tego faktu, trzeba przyznać, że władze Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej stymulowały rozwój historiografii. Należy też zauważyć, że bolszewicki dogmatyzm umiał pod pozorem „marksistowsko-leninowskiej” metodologii narzucić historykom tego okresu taką wersję dziejów Ukrainy, która jeszcze mocniej integrowała Ukrainę i Ukraińców z dziejami Rosji i Rosjan oraz przeciwstawiała dziejom innych narodów, przede wszystkim Polaków, kładąc u jej podstaw ideę „historycznej jedności trzech wschodniosłowiańskich narodów – Rosjan, Ukraińców i Białorusinów”, która to jedność w przeszłości była zakłócona przez „złych sąsiadów-zaborców” . Sowiecka historiografia stale rozwijała „rosyjską wersję” przeszłości Ukraińców, natomiast ukraińska historiografia emigracyjna równie uparcie i z ideologicznym zaangażowaniem broniła osobnego schematu dziejów Ukrainy. Obie wersje jednoczyły się jednak w ocenie historycznej roli Polski i Polaków jako „dziejowego wroga” Ukrainy .
Po upadku reżimu komunistycznego i powstaniu niepodległego państwa ukraińskiego historiografia podjęła temat stosunków polsko-ukraińskich, zabroniony w przeszłości z przyczyn ideologicznych.  Można zauważyć prawdziwe zainteresowanie tą kwestią na Ukrainie i w Polsce w latach 90., kiedy pojawiło się wiele artykułów i monografii na ten temat.
Ukraińscy historycy zdając sobie sprawę, że to zagadnienie bardzo skomplikowane, nadal przedstawiali stosunki ukraińsko-polskie jako "historię konfliktu". Taki stan badań odzwierciedlał ogólną kondycję historiografii. Słusznie scharakteryzował go historyk G. Kasjanow. Twierdzi on, że współczesna ukraińska historiografia ma wszystkie cechy myśli historycznej XIX i początku XX w.: teleologizm w pojmowaniu treści narodowych dziejów, esencjalizm odnośnie stałej obecności ukraińskiego narodu w głębokiej przeszłości, etnocentryzm, ekskluzywizm, liniowość i ciągłość oraz narodową mitologię. Wszystkie te cechy są skutkiem i rezultatem spóźnionego kształtowania się  narodu. Tworzona na podstawie takiego kanonu naukowa historiografia niesie z sobą duży ładunek ideologiczny, powołany do obsługi przede wszystkim politycznych interesów, wyszukiwania „wrogów dziejowych”, a nie odtworzenia realnej przeszłości .
Dokładną analizę dziejów Polski w historiografii ukraińskiej przeprowadził L. Zaszkilniak. Wg niego historia Polski i Polaków zajmuje na ogół ważne miejsce, ale przede wszystkim ze względu na jej związek z dziejami Ukrainy. Jak się okazuje, właśnie przeszłością sąsiedniego narodu na Ukrainie prawie nikt się nie zajmuje, i to jest wielkie zaniedbanie historiografii, ponieważ pozostawia ona niezmienionymi narodowe stereotypy przeszłości. Większość historyków ukraińskich widzi Polskę i Polaków tylko przez pryzmat stosunków polsko-ukraińskich, w których Polacy zawsze działają przeciwko Ukraińcom. Przeważa głębokie przekonanie, że obowiązkiem narodowego dziejopisa jest obrona w przeszłości wyłącznie racji strony ukraińskiej. Zasady naukowego badania historycznego w takich wypadkach pozostają na drugim planie . Oto dlaczego tak długo, częściowo do dzisiaj, ukraińscy historycy starają się nie podejmować „trudnych pytań” w stosunkach ukraińsko-polskich, przekładając cały ciężar winy za ich obecność na polską lub inną, trzecią stronę, nie zauważając pomyłek nauki ukraińskiej.
Analizując historiografię radziecką i ukraińską, badacz dochodzi do wniosku, że we współczesnej historiografii wizerunek Polski i Polaków niewiele różni się od tego przedstawionego w rosyjskiej/sowieckiej i ukraińskiej historiografii końca XIX i XX w. Polska kojarzy się w niej ze „szlachecką ekspansją” na ziemie ukraińskie w dawnych wiekach, potężnym narodowo-niepodległościowym ruchem XIX i początku XX w. (polskie powstania) i prozachodnimi orientacjami w drugiej połowie XX w.
Dzisiaj wśród Ukraińców brak wiedzy o przeszłości Polski i Polaków pozbawionej elementów konfliktowych. Trudny zwłaszcza dla przezwyciężenia stereotypów jest wiek XVII. W większości prac na temat tego okresu czytelnik spotyka się z „agresywną Polską”, która realizowała „narodowo-religijny” ucisk narodu ukraińskiego, a w sytuacji, gdy szlachta ukraińska dopuszczała się „zdrady narodowych ideałów”, rolę siły napędowej „narodowej rewolucji” brali na siebie „Kozacy” . Przy tym Moskwa często pozostaje poza główną linią konfliktu „ukraińskie państwo Bohdana Chmielnickiego” – „szlachecka Polska”. Niektórzy ukraińscy historycy nie przyjęli takiej wersji dziejów Kozaczczyzny, zauważywszy w niej radziecki model historii przystosowany do zmienionych warunków , większość natomiast nadal akceptuje stare radzieckie koncepcje albo wersje ukraińskiej  historiografii emigracyjnej. Reasumując, Polska i Polacy do XX w. pojawiają się w dziejach Ukrainy prawie wyłącznie jako „niedobrzy” sąsiedzi, stale pragnący podbić naród ukraiński lub zagarnąć jego „etniczne ziemie”.
Jeśli chodzi o dzieje Polski w XX w., to ten obraz staje się bardziej pozytywny w miarę zbliżania się do współczesności, szczególnie do tzw. okresu „sowieckiego”, kiedy Polacy występowali jako symbol antykomunistycznej opozycji. Wyjątek stanowi okres międzywojenny, kiedy część Ukraińców znalazła się w II Rzeczypospolitej i została poddana uciskowi. Wizerunek Polski i Polaków w tym okresie jest negatywny. Natomiast ukraińsko-polski konflikt z czasów II wojny światowej został  „odkryty” niedawno przez większość Ukraińców (historiografia sowiecka milczała na ten temat), w tym i historyków, i nie zdążył zmienić ich świadomości historycznej, z wyłączeniem mieszkańców i historyków Ukrainy Zachodniej. Lecz i ten konflikt ma raczej wewnętrzukraiński kontekst i powiązany jest z poważnymi rozbieżnościami w ocenie dziedzictwa ruchu narodowego i spuścizny dziejowej OUN (Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów) i UPA (Ukraińskiej Powstańczej Armii). Trzeba podkreślić, że polsko-ukraińskie stosunki w XX w. zostały odsunięte na drugi plan w historiografii ukraińskiej, ustępując pierwszeństwa tematowi „rosyjsko-radzieckiemu” – stosunkowi do Rosji i ZSRS, który miał decydujący wpływ na losy Ukrainy w XIX i XX w.
Zdumiewające, że dopiero w 2002 r. na Ukrainie ukazała się pierwsza synteza dziejów Polski, której autorzy (prof. L. Zaszkilniak, prof. M. Krykun) pragnęli przekazać czytelnikom najważniejsze wydarzenia z przeszłości Polaków i ich państwowości w sposób całościowy. W książce tej, która na ogół spotkała się z pozytywną opinią fachowców i społeczności, nacisk położono nie na opis ukraińsko-polskich konfliktów, właściwy większości prac ukraińskich historyków i publicystów, a na przedstawienie cywilizacyjnego rozwoju polskiego etnosu, jego wkładu w postęp Europy i świata, przejawiający się we wspólnym działaniu i kontaktach z innymi społecznościami, w tym ukraińską9. Niestety, takich książek na Ukrainie wydaje się niewiele.

Podręczniki
Temat ukraińsko-polskich stosunków oraz wizerunku Polaka i Ukraińca w szkolnych i uniwersyteckich podręcznikach jest szeroko dyskutowany w polskich i ukraińskich kręgach naukowych . Pozycja fachowców ukraińskich jest jednoznaczna. Na podstawie wyników badań podręczników szkolnych historycy doszli do wniosku, że u wszystkich autorów widoczny jest negatywny wizerunek Polaków i Polski. Przy tym polska tematyka rozpatrywana jest przez nich prawie tak samo jak w starych podręcznikach radzieckich. Dla tych ostatnich charakterystycznymi cechami były: „rosjocentryzm” na podstawie „słowianofilstwa” i „prawosławność” religijna. Obydwie te cechy stoją w opozycji do Polaków jako przedstawicieli świata łacińskiego. W podręcznikach dla szkoły średniej spotykamy twierdzenia takie jak: „zagarnięcie ziem ukraińskich przez szlachecką Polskę”, „narodowe gnębienie i katolicyzacja ludu prawosławnego” itd.  
Oryginalny obraz przeszłości Polaków wypływa z analizy szkolnych podręczników dla klas starszych, gdzie mówi się o okresie XIX i XX w. Badaczy wskazują, że przedstawiając XIX w. autorzy piszą przeważnie o gnębieniu społecznym ukraińskich chłopów przez polskich ziemian i szlachtę oraz wspominają o intelektualnych i kulturalnych stosunkach oraz wzajemnych wpływach ukraińskich i polskich działaczy (dla przykładu: o wpływie polskiego ruchu wyzwoleńczego na ukraiński oraz kultury ukraińskiej na polską – „ukraińska szkoła w polskiej literaturze”). Dalej opisują wzrost ukraińsko-polskich konfliktów w Galicji pod władzą Austro-Węgier, ukraińsko-polską wojnę o Galicję i jej „okupację” przez Polaków, radziecko-polską wojnę 1920 r. i „nierównoprawną” ugodę Piłsudski – Petlura, a także nieudolną politykę polskich rządów odnośnie Ukraińców w II Rzeczypospolitej. Jeśli chodzi o okres II wojny światowej, to przypominane są represje wobec Polaków w latach 1939–1941 oraz zamieszczane krótkie wzmianki o polsko-ukraińskim konflikcie na Wołyniu i w Galicji. Badacz szkolnych podręczników B. Hud dochodzi, moim zdaniem, do zbyt jednostronnych wniosków, że z podręczników można o wiele więcej dowiedzieć się o dziejach Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Francji, niżeli o bezpośrednim sąsiedzie Ukrainy .
Moim zdaniem, jeśli chodzi o okres międzywojenny, to w podręcznikach większy akcent kładzie się na opis zbrodni stalinowskich na Ukrainie radzieckiej niż politykę pacyfikacji na Zachodniej Ukrainie. W okresie II wojny światowej ukraińsko-polski konflikt jest pokazywany przez pryzmat wojny, jako skutek działań wojennych. Zadziwiający dla mnie jest fakt, że o zbrodni katyńskiej w podręcznikach jest tylko wzmianka. W świadomości ukraińskiego nauczyciela lub ucznia zbrodnia katyńska nie kojarzy się z najokrutniejszymi zbrodniami przeciwko ludzkości.
Słusznie zauważają badacze, że we wszystkich podręcznikach historii w centrum uwagi znajdują się wojny, powstania i walki z „zaborcami” i „okupantami”, wśród których jedno z pierwszych miejsc zajmuje Polska. Równocześnie prawie wcale nie zwraca się uwagi na stan świadomości etnicznej mas, które w różnych epokach dziejowych traktowane są jako Ukraińcy i Polacy, na stosunki kulturalne między sąsiednimi narodami i tworzenie przez nich wspólnej przestrzeni kulturowej. Cała historia Ukrainy rozpatrywana jest przez pryzmat stosunków politycznych, przy czym ta lub inna idea polityczna przypisywana jest całej Polsce i wszystkim Polakom .
W związku z tym trudno dziwić się przedstawianiu sąsiedzkiego funkcjonowania Polaków i Ukraińców jako skonfliktowanego przez wszystkie okresy dziejowe. Ukraińska socjolog W. Sereda zadała sobie trud przeprowadzenia statystycznej analizy rejestru wyrazów, w kontekście których używane są słowa „Polska/Ukraina”, „polski/ukraiński” w tekstach szkolnych podręczników historii wydanych po 1991 r. Trudno mówić o pozytywnym wizerunku: pozytywnych wyrazów jest 59, negatywnych – 104  (Tab. 1)


Irina-tab1_web.jpg


Ta sama badaczka zauważyła kilka ważnych metodologicznie danych, właściwych autorom podręczników szkolnych na Ukrainie i w Polsce, które sprzyjają poszerzeniu, a nie przezwyciężeniu stereotypów w ukraińsko-polskich stosunkach w przeszłości. Po pierwsze, jest to „modernizowanie” dziejów, czyli takie działanie, kiedy pojęcia i terminy współczesności przenoszone są do innych epok („Ukraińskie państwo i naród w X–XIII w.”, „Polska i Polacy” dla tego samego okresu itd.). Po drugie, jest to przedstawianie polskiego (i ukraińskiego) społeczeństwa w przeszłości jako homogenicznej wspólnoty bez żadnych sprzeczności i rozbieżności wewnętrznych („całe polskie społeczeństwo stanęło do walki”, „polska szlachta zagarnęła ziemie ukraińskie” itd.). Po trzecie, szczególną cechą ukraińskich podręczników jest zbieżność etnicznego i konfesyjnego podziału ludności z jej społeczną stratyfikacją („polscy magnaci i szlachta”, „polsko-szlacheckie panowanie”). Po czwarte, wybitnie dodatnie zaprezentowanie przedstawicieli ludu ukraińskiego („piękni, śmiali, pracowici” itd.) i ujemne Polaków („zarozumiali, swawolni, okrutni”) .
Wszystkie uwagi metodologiczne W. Seredy i innych badaczy są słuszne i bardzo ważne, ale moim zdaniem, wnioski są zbyt jednoznaczne, zwłaszcza gdy mowa o tym, że wychowawczy wpływ ukraińskich szkolnych oraz uniwersyteckich podręczników historii, polegający na kształtowaniu narodowej świadomości młodzieży, stymuluje przedstawianie Polaka jako nosiciela odmiennych, przeważnie ujemnych cech i tym samym utrwala dawne stereotypy etniczne .
Moim zdaniem taki wniosek jest jednostronny. Obecnie ukraińskie szkolne podręczniki historii są pisane zgodnie ze schematem Hruszewskiego, w którym, jak wspomniałam wcześniej, główną ideą jest formowanie tożsamości narodowej oraz walka o niepodległość, co wiąże się z wyszukiwaniem przeciwników tych procesów, wrogów Ukrainy. Moim zdaniem we współczesnych podręcznikach większą uwagę zwraca się na ukraińsko-rosyjskie/radzieckie stosunki, które były nie mniej skomplikowane i konfliktowe niż polsko-ukraińskie. Historię Rosji przedstawia się w podręcznikach również z negatywnej strony. W XX w. Rosja, która Ukraińcom kojarzy się z reżimem komunistycznym (pozytywnie lub negatywnie), staje się głównym wrogiem Ukrainy. Natomiast wizerunek Polaka i Polski zmienia się od negatywnego w XVI-XIX wieku do pozytywnego w XX w. Zwłaszcza w przedstawieniu lat 80. (powstanie „Solidarności”) i współczesnej Polski pokazywanej w podręcznikach jak państwo, które zdążyło przeprowadzić demokratyczne reformy i teraz jawi się jako dobry sąsiad oraz strategiczny partner Ukrainy.
Dokładna analiza uniwersyteckich ukraińskich i polskich podręczników przez ukraińskich i polskich badaczy pokazuje, że obecny tam wizerunek podobny jest do podręczników szkolnych. Na ogół obraz Polaka jest negatywny . Lecz nie wspomniano w tych badaniach o monografiach znanych ukraińskich historyków N. Jakowenko  i J. Hrycaka , które są traktowane przez studentów jako podstawowe. Wizerunek Polaka i Polski jest w nich nieco inny. Największym wrogiem jest Rosja/ZSRS i im głębsze konflikty ukraińsko-rosyjskie tym lepszy obraz Polaka i Polski.
Takim jednoznacznym wnioskom na temat negatywnego wizerunku Polaka i Polski w podręcznikach, które tworzą negatywny stosunek młodzieży do sąsiada, można przeciwstawić ankiety socjologiczne.

Świadomość społeczna
Przeprowadzone w latach 2000-2006 badania wskazują na raczej pozytywny stosunek do Polski i Polaków na dzisiejszej Ukrainie. Zgodnie z danymi raportu „Polska - Ukraina: wzajemny wizerunek”, przygotowanego w 2000 r. przez Polski Instytut Spraw Publicznych, 50% Ukraińców ma całkiem pozytywny wizerunek Polski, 39% – neutralny i tylko 11% – negatywny. Warto podkreślić, że wizerunek ten został ukształtowany przez współczesne wydarzenia. Tylko 7% respondentów kojarzy go z historią, a 9% – z ukraińsko-polskimi stosunkami. Natomiast 77% uważa, że dzisiejsze stosunki między Ukraińcami i Polakami są „dobre” lub „raczej dobre” i tylko 4% – „raczej złe”  (Tab. 2)

Tab2_web.jpg


Inne badania socjologiczne z lat 1994-2006, przeprowadzone metodą wyznaczenia indeksu ksenofobii Emory Bogardusa, potwierdzają pozytywny wizerunek Polski i Polaków w ukraińskim społeczeństwie. Zgodnie z tym badaniem stosunek do Polski i Polaków ocenia się przeciętną oceną 5,0 (2000-2006). Lepiej Ukraińcy odnoszą się tylko do Rosjan (2006 r. – 3,2), Białorusinów (2006 r. – 4,1), natomiast gorzej – do Amerykanów (2006 r. – 5,7), Niemców (2006 r. – 5,3), Rumunów (2006 r. – 5,3), Cyganów (2006 r. – 6,1) itd.  (Tab. 3)


Tab3_web.jpg

O tym samym mówią psychosemantyczne badania etnicznych stereotypów przeprowadzone przez ukraińskich socjologów na Żytomierszczyźnie wśród młodzieży ukraińskiej metodą osobowych modeli J. Kelli. Badania pokazały, że bliskimi Ukraińcom grupami etnicznymi są (w kolejności): Białorusini, Rosjanie, Polacy, a dalekimi – ludy Kaukazu, Niemcy, Japończycy, Amerykanie i inni.
Z jednej strony te wskaźniki świadczą, że w świadomości wielu Ukraińców jeszcze pozostają stereotypowe wyobrażenia o innych ludach, kultywowane w ZSRS, zgodnie z którymi za bliskich uważano „bratnich” Rosjan i Białorusinów, a pozostali jawili się jako „bardziej obcy”. Z innej strony badania socjologiczne wskazują, że obraz Polaka i Polski we współczesnej ukraińskiej świadomości jest raczej stale pozytywny.
Trzeba zwrócić uwagę na to, że stosunek Ukraińców do Polski i Polaków ma różne konteksty i różne poziomy. Ten stosunek zależy od wielu aspektów: od poziomu świadomości narodowej, regionalnych odmienności i pamięci historycznej tych regionów.
Badacze dokładnie wyróżniają co najmniej cztery regiony, których mieszkańcy mają odmienne doświadczenia historyczne i wizję przeszłości i przyszłości Ukrainy – Zachód, Centrum, Wschód i Południe . Wśród nich region zachodni wyróżnia się wysoką świadomością etniczną i jednocześnie wrażliwością w stosunku do Polski i Polaków, o czym świadczyły kontrowersje w sprawie polskich wojskowych pochówków na cmentarzu Łyczakowskim we Lwowie oraz wołyńskich rzezi okresu II wojny światowej.
Przeprowadzone we Lwowie w latach 2000-2003 badania socjologiczne wykazały, że i tutaj ludność na ogół życzliwie odnosi się do zachodnich sąsiadów. W 2000 r. 93% lwowian wykazało „całkiem dodatni” lub „raczej dodatni” stosunek do Polaków, co stanowi nawet wyższy wskaźnik od przeciętnego na Ukrainie; w tym samym czasie tylko 4 % lwowian wyjawiło swój „raczej ujemny” lub „całkiem ujemny” stosunek do Polaków. Interesująco przedstawiają się wyniki sondażu przeprowadzonego we Lwowie w lipcu 2003 r., podczas największego natężenia sporu spowodowanego odznaczeniem ofiar Wołynia: liczba ujemnych odpowiedzi na te same pytania wprawdzie nieco wzrosła (do 9,3%), lecz nie zmieniła w większości przyjaznego nastawienia do Polaków (82,3% pozytywnych odpowiedzi) .
Lwów i Galicja tradycyjnie były i są uważane za region agresywnego, ksenofobicznego nacjonalizmu. Jednakże, jak wynika z badań socjologicznych, twierdzenie o narodowej nietolerancji Ukraińców z zachodu kraju zawiera w sobie wiele przesady. Przeciwnie: to właśnie mieszkańcy zachodniej części Ukrainy wykazują największą tolerancję w kwestiach narodowościowych. Największy odsetek osób, które odczuwają niechęć do pewnych narodowości, odnotowano na Krymie .
Takie poglądy spowodowane są stereotypem, że czym wyższy poziom świadomości narodowej, tym wyższy stopień nietolerancji. Dlatego uważa się, iż ukraińskojęzyczna inteligencja zachodniej Ukrainy jest ogarnięta nienawiścią do Polaków. Jednak świadomość narodowa niekoniecznie oznacza brak tolerancji wobec innych narodowości, a przynajmniej nie w tym samym stopniu wobec wszystkich sąsiadów. Ukraińską inteligencję Lwowa najbardziej porusza problem stosunku Rosji do Ukrainy i jeśli można mówić o uprzedzeniach narodowościowych jej przedstawicieli, to są one skierowane przede wszystkim nie przeciwko Polakom lecz przeciw Rosjanom.
Ogólnie pozytywny stosunek ukraińskiej inteligencji i polityków do Polski potwierdzają inne materiały, zebrane na potrzeby projektu prowadzonego w ramach międzynarodowego programu „Kształtowanie tożsamości i problemy społeczne w Estonii, na Ukrainie i w Uzbekistanie”. Na bazie tych materiałów powstała rozprawa J. Hrycaka o stosunku Ukraińców do Polaków. Stwierdza on, że w przeprowadzonych wywiadach oraz dyskusjach (z biznesmenami, przedstawicielami władzy lokalnej, politykami różnych szczebli i opcji) Polska i Polacy pod względem ilości wzmianek zajmują jedno z pierwszych miejsc. Nie udało się badaczowi znaleźć przypadków wypowiedzi otwarcie lub w zawoalowany sposób antypolskich — ani wśród najbardziej patriotycznie zorientowanych polityków i biznesmenów, ani wśród osób rosyjskojęzycznych .
Dlaczego stosunek ukraińskiego społeczeństwa do Polaków na ogół jest pozytywny, pomimo tylu konfliktów w przeszłości?
Jak się wydaje, główny powód pozytywnego, ogólnie rzecz biorąc, stosunku Ukraińców do Polaków, kryje się w powojennych zmianach statusu Ukrainy. Druga wojna światowa i pierwsze lata powojenne w pewien sposób rozwiązały wielowiekowy konflikt ukraińsko-polski. Włączenie Ukrainy zachodniej do Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Sowieckiej i wysiedlenie Polaków z ziem zachodnioukraińskich położyło kres zadawnionemu konfliktowi między państwami. Już sam fakt, że prawie wszystkie ziemie ukraińskie zostały zjednoczone pod władzą Moskwy, pozwala narodowi ukraińskiemu skoncentrować się na najistotniejszym problemie: analizie obecnego stanu stosunków ukraińsko-rosyjskich .
Z kolei dla kształtowania postawy przeciętnego Ukraińca w latach powojennych wielkie znaczenie miał zanik codziennego, fizycznego kontaktu z Polakami. Rzecz nie tkwi tylko w wysiedleniu polskiej mniejszości z ziem zachodnioukraińskich albo jej asymilacji na centralnej Ukrainie. Nie mniejsze znaczenie miało zamknięcie zachodnich granic Ukrainy. „Żelazna kurtyna" istniała nie tylko między „kapitalistycznym" Zachodem i „komunistycznym" Wschodem. Sam Wschód miał własną kurtynę, oddzielającą narody Związku Radzieckiego od „bratnich państw socjalistycznych" Europy Środkowej. Moskwa starannie utrzymywała USRS w izolacji od jej zachodnich i południowych sąsiadów. Zezwolenia na wyjazd do Polski, na Węgry czy do Czechosłowacji zdarzały się na tyle rzadko, że dla Ukraińców kraje te stały się „prawdziwą" zagranicą, porównywalną z USA, Kanadą lub Niemcami .
Dodatkowo władza radziecka dbała o filtrowanie pamięci historycznej, unikając przypominania o najostrzejszych konfliktach polsko-ukraińskich w XX w., bo byłoby to zagrożeniem dla jej ideologii. Nie mówiło się o wojnie polsko-ukraińskiej w Galicji w latach 1918-1919, dlatego że przeczyłoby to istnieniu Ukraińskiej Republiki Ludowej jako państwa, zupełnie nie wspominano o rzezi na Wołyniu i powojennym wysiedleniu Polaków z Ukrainy oraz akcji „Wisła", ponieważ władza radziecka brała w tym udział. Oprócz tego Moskwa, z przyczyn praktycznych, starała się zdławić pamięć o wszelkich konfliktach między narodowościami, które miały miejsce w przeszłości, bo te ruchy narodowe walczyły zarówno przeciwko sobie, jak też przeciwko bolszewikom. W związku z tym na Ukrainie przemilczano nie tylko działalność Ukraińskiej Powstańczej Armii, ale również Armii Krajowej.
Klimat ideologiczny powojennej Ukrainy Sowieckiej umożliwił pojawienie się kilku pokoleń, które niewiele (jeśli w ogóle cokolwiek) wiedziały o krzywdach zadanych Ukraińcom przez Polaków i Polakom przez Ukraińców w pierwszej połowie XX wieku. Te pokolenia wyrosły na Ukrainie wschodniej.
Wyjątek mogła stanowić co najwyżej zachodnia część państwa, gdzie do dziś żyją ludzie, którzy nie tylko pamiętają polsko-ukraińską rzeź wojenną, ale też mogą na podstawie licznych przykładów z własnego życia opowiedzieć o znęcaniu się polskiej władzy nad Ukraińcami w okresie międzywojennym. Jednak również i tu na dawny wizerunek Polski i Polaków nakłada się nowy, bardziej pozytywny, który może nie przesłania całkowicie poprzedniego obrazu, ale z pewnością w dużym stopniu go kompensuje. Dla Ukrainy zachodniej Polska stała się właśnie tym kanałem, przez który przedostawały się na nią wpływy Zachodu – książki, filmy programy radiowe i telewizyjne.
J. Hrycak spostrzega, że na zachodniej Ukrainie stosunek do Polaków cechuje bardzo silna ogólna tendencja: im młodsze pokolenie, tym słabsze uprzedzenia. Dla starszych mieszkańców Galicji polski reżim był całkowicie porównywalny z radzieckim — nie pod względem liczby ofiar, ale pod względem  doznanego poniżenia godności narodowej. Młodsi mieszkańcy Ukrainy zachodniej lat 80. mogli słuchać takich opowieści, ale uważali je za przesadzone. Dla nich, nie tylko w kwestii narodowościowej, ale biorąc pod uwagę ich dążenia do normalnego życia "jak na Zachodzie", Moskwa była bez wątpienia wrogiem numer jeden, a Polska, z jej prozachodnimi wpływami, wydawała się naturalnym sojusznikiem .
Obecnie w zachodnim regionie Ukrainy wyodrębnić można dwa wzajemnie wykluczające się elementy: trwałe dzieje ukraińsko-polskich konfliktów w Galicji, o których jeszcze pamiętają żyjące osoby, oraz sympatie do Polski jako „prozachodniego” kraju, który skutecznie uwolnił się od rosyjskiej protekcji, czego Ukraina nie potrafiła dokonać.
Dla innych regionów Ukrainy prozachodnia postawa Polski nie jest tak atrakcyjna, ponieważ silne są tam nadal wpływy stereotypów wspólnej przeszłości i przyszłości „wschodniosłowiańskiej prawosławnej wspólnoty”, przeciwstawnej Zachodowi. Nad ich umocnieniem i dzisiaj usilnie pracują środki masowego przekazu w Rosji oraz rosyjska Cerkiew prawosławna. Bardzo ważnym czynnikiem podtrzymującym je w regionie wschodnim i południowym jest wysoki poziom zsowietyzowania. Świadomość sowiecka ma nie tylko wymiar społeczno-polityczny (pod postacią niskiego poziomu aktywności społecznej przy jednoczesnej nostalgii za opieką ze strony państwa i „sprawiedliwością społeczną"), ale również wyraźny wymiar narodowy.  J. Hrycak wspomina chociażby, że dla większości doniecczan ZSRS prezentuje się bardzo pozytywnie: jako przykład porządku prawnego, w którym urzędnicy państwowi dbali o ludzi i dotrzymywali danego słowa; gdzie leczenie było bezpłatne i skuteczne, a lodówki w domach zapełnione żywnością. Z kolei dla Ukraińców z zachodu takim pozytywnym obrazem jest Europa Zachodnia, a w ich wypowiedziach jako jej uosobienie bardzo często występuje Polska. Zgodnie ze sposobem myślenia na wschodzie Ukrainy jedynie wielkie kraje, posiadające bogate zasoby naturalne, mają szansę na rozkwit gospodarczy. Rosja i Ukraina, które posiadają wymienione cechy, należą do tej kategorii państw, są więc „skazane na sukces". Jednak w tym schemacie nie mieści się rozkwit gospodarczy „małych” państw, między innymi i Polski. Dla Ukraińców zachodnich odwrotnie, Polska jest wzorem postępu społecznego i gospodarczego. Wielu ludzi z regionu zachodniego było w Polsce, podjęło tam pracę albo miało służbowe kontakty z polskimi partnerami. Nie mają wątpliwości, że Ukraina koniecznie potrzebuje reform, i to radykalnych. Przekonuje ich o tym właśnie przykład Polski, która, ich zdaniem, wyprzedziła Ukrainę o około dziesięć lat. Co więcej, jej sukces nie ma wielkiego związku z rozmiarami czy zasobami naturalnymi, a wyrasta z „psychologii właściciela", którego reżim komunistyczny nie zdołał zniszczyć .
Podsumowując, można powiedzieć, że stosunek Ukraińców do Polaków jest w wielu wypadkach odwrotnie proporcjonalny do ich stosunku do ZSRS i współczesnej Rosji. Ci, którzy nalegają na zachowanie dystansu do Rosji, chętniej powołują się na przykład Polski. Im dalej od Moskwy i bliżej do Warszawy, tym silniejsze sympatie do Polski i antypatie do Rosji. Wizerunek Polaka i Polski ma u Ukraińców ścisły związek z współczesnymi relacjami ukraińsko-polskimi, które są na ogół pozytywne.

Dr Iryna Matsevko, Uniwersytet im. Iwana Franko

Przypisy:

[1]              J. Hrycak, Jeszcze raz o stosunku Ukraińców do Polaków (z Rosją w tle), Więź, 1998, nr. 3, s. 15-32, M. Riabczyk, Polski, Polak, Polska – próba filologicznego krajoznawstwa, Ibid., s. 33-43, L. Zaszkilniak, Ukraina miz Polshcheju i Rosijeju: istoriografija ta suchasna svidomist, [w:] Ukrainskyj istorychnyj zurnal. Kyjiv 2005, nr. 5, s. 93-113, L. Zashkilniak, Istorija Polshchi ta ukrajinsko-polski vidnosyny u vidobrazenni suchasnoji ukrajinskoji istoriografii (90-ti roky XX st.), [w:] Polska – Niemcy – Ukraina w Europie. Narodowe identyfikacje i europejskie integracje w przededniu XXI wieku, pod red. W. Bonusiaka, Rzeszów 2000, s. 99-128, L. Zashkilniak, Ukrajinska istorychna polonistyka u 90-ch rokach, [w:] Na sluzbi Klio. Zbirnyk naukowych prac na poshanu profesora Liubomyra Vynara, Kyjiv 2000, s. 451-464.

[2]              S. Velychenko, Shaping identity In Eastern Europe and Russia. Soviet-Russian and Polish Accounts of Ukrainian History, 1914-1991, New York, 1993, p. 207-212.

[3]           L. Zaszkilniak, op.cit., s. 99.

[4]              Ukrajinska istoriografija na zlami ХХ і ХXІ stolit: zdobutky i problemy. Kolektyvna monografija za red. L. Zashkilniaka, Lviv 2004, s. 63-67.

[5]           Zob. L. Zashkilniak, Ukrajinska istorychna polonistyka u 90-ch rokach, [w:] Na sluzbi Klio. Zbirnyk naukowych prac na poshanu profesora Liubomyra Vynara, Kyjiv 2000, s. 451-464.

[6]              ibidem

[7]           V. Smolij, V. Stepankov, Uktajinska natsionalna revoliutsija XVII st. (1648–1676 rr.), Kyjiv 1999.

[8]              N. Jakovenko, V koliorach proletarskoji revoliutsii, [w:] Ukrajinskyj gumanitarnyj ogliad, Kyjiv 2000, vypusk 3, s. 58-78.

[9]              N. Jakowenko, Polshcha i poliaky w shkilnych pidruchnykach istorii, abo tiagar davniogo i nedavniogo mynulogo [w:] Ukraina i Polshcha u Schidno-Centralnij Evropi: spadok i majbutnie. Konferencija pid patronatom Premier-Ministriv Ukrainy i Polshchi, m. Kyjiv, 25-27 chervnia 1999 r., Kyjiv 1999, s. 139-146, V. Sereda, Vplyv polskych ta uktainskych pidruchnykiv z istorii na formuvannia polsko-ukrainskych etnichnych stereotypiv, [w:] Visnyk lvivskogo universytetu. Seria istorychna, Lviv 2000, vyp.35-36, s. 389-390, M. Mudryj, Obraz poliaka (Polshchi) ta nimcia (Nimechchyny) v Suchasnych ukrainskych pidruchnykach, [w:] Polska – Niemcy – Ukraina w Europie. Narodowe identyfikacje i europejskie integracje w przededniu XXI wieku, pod red. W. Bonusiaka, Rzeszów 2000, s. 140-144, B. Hud, Przez poznanie prawdy historii do porozumienia. Polska i Polacy na stroniczach podręczników historii Ukrainy  XIX i XX w., [w:] Tematy polsko-ukraińskie. Historia. Literatura. Edukacja, pod red. Roberta Traby, Olsztyn 2001, s. 322-327, Z. Baran, Problemy ukrainsko-polskych miznarodnych vidnosyn mizvojennogo periodu v shkilnych i vuzivskych pidruchnykach Ukrainy, [w:] Polska i Ukraina w podręcznikach szkolnych i akademickich. Pod red. W. Bonusiaka, Rzeszów 2001, s. 37-46.

[10]              V. Sereda, op.cit., N. Jakowenko, op.cit., M. Mudryj, op.cit.

[11]              B. Hud, op.cit.

[12]           N. Jakowenko, op.cit. s. 143-145.

[13]              В. Середа, Вплив польських та українських шкільних підручників з історії на формування польсько-українських етнічних стереотипів, Львів 2002, с. 15.

[14]              V. Sereda, op.cit., s. 393-397.

[15]              V. Sereda, op.cit., N. Jakowenko, op.cit., B. Hud, op.cit.

[16]              Zob. Polska i Ukraina w podręcznikach szkolnych i akademickich. Pod red. W. Bonusiaka, Rzeszów 2001.

[17]           N. Jakowenko, Historia Ukrainy. Od czasów najdawniejszych do końca XVIII wieku, Lublin 2000.

[18]              J. Hrycak, Historia Ukrainy 1772-1999, Lublin 2000.

[19]              J. Konieczna, Polska – Ukraina: wzajemny wizerunek, Warszawa 2001, s. 49-50, 68.

[20]              N. Panina, Ukrajinske syspilstvo 1992-2006: sotsiologichnyj monitoryng, Instytut sotsiologii NAN Ukrajiny, Kyjiv 2006, s. 37

[21]              O. Muzyka, V. Gorbunova, V. Zagurska. Psychosemantyczne doslidzennia etnicznych stereotypiv v umowach mizetnicznoi wzajemodii, [w:] Polska i jej wschodnie sąsiedzie. Pod red. A. Andrusiewicza, Rzeszów 2002, t. 2, s. 176-178.

[22]              L. Nagorna, Natsionalna identychnist w Ukraini, Kyjiv 2002, s. 180-235.

[23]              L. Zaszkilniak, Ukraina miz Polszczeju i Rosijeju: istoriografija ta suczasna svidomist, s. 101.

[24]           J. Hrycak, Jeszcze raz o stosunku Ukraińców do Polaków, s. 27.

Informacje:

Autor: Dr Iryna Matsevko, Uniwersytet im. Iwana Franki
Dodano: 2010-03-09 14:50:43

Dołączone obrazy:




Dołączone odnośniki:

Nie dołączono żadnych odnośników.

Dołączone pliki:

mhp.pdf
Wielkość: 348.44KB